• ółążść‡

Naturalne, szczere i piękne.

 

Słońce zmęczone i zaspane pochyliło nisko głowę. Aktorzy patrzyli na reżysera błagalnym i znużonym wzrokiem. Ten podszedł do małego chłopca. Widać, że silił się na cierpliwość:

          - Wiem, że powtarzamy to już kilkadziesiąt razy i jesteś zmęczony, ale bądź cierpliwy, jeszcze tylko ten ostatni raz i przejdziemy do następnej sceny.

          - Jestem znudzony, ja nie umie lepiej, ja...

          - To taka prosta normalna scena. Ty pochylasz się, by podnieść z ziemi złotą monetę. Nieznajomy udaje, że uderza cię laską, a ty pełen bólu biegniesz do mamy. Poradzisz sobie? Zrób to dla mnie! Lody już czekają. Uwaga panowie przygotowujemy się!

          Nagrywaniu przyglądali się dwaj chuligani.

          - Miała być scena z porywanymi dziewczętami.

          - Miała być, ale ten szczeniak wszystko zawala.

          - Kopnąłbym smarkacza w d...

          - Czekaj! Pomożemy reżyserowi!

          - Jak?

          - Dawaj procę. Zaraz ci pokażę.

Reżyser skiną ręką. Rozległ się klaps. Chłopiec schylił się po monetę. Mężczyzna podniósł kij. Nagle…, ku zaskoczeniu wszystkich, twarz chłopca wykrzywiła się w bólu, wyprężył się, podniósł ręce do góry w jego oczach pojawiły się łzy. Z gardła wydobył się najbardziej naturalny krzyk, potem płacz. Po chwili trzymając się za tylną cześć ciała pobiegł w kierunku mamy.

- Kręcić panowie nadal! - reżyser gestami zachęcał kamerzystów. - Nie przerywać! Matka, także wspaniale wszystko odgrywa.

          Publiczność klaskała z zadowolenia. Reżyser podszedł w kierunku matki i dziecka.

          - Gratuluję! Jesteście najwspanialszymi aktorami świata. Ale... Możecie już przerwać. Scena jest zakończona... Dlaczego wy nadal gracie swoją rolę?

         

Słońce, które przyzwyczaiło się do ciemnej, opalonej buzi dziecka, teraz ze zdziwieniem patrzyło na odsłoniętą i bladą tylną część ciała promieniującą cierpieniem. Następnie zawołało wietrzyk, który schłodził cierpiące ciało, pomógł mamie ocierać łzy i mrokiem zaciągnął firany chmur, osłaniając niecodzienny widok.

Kamera

Msze Święte

Niedziela:

8:00, 10:30, 17:00


Dni powszednie

czas letni:       18:00

czas zimowy: 17:00

 

Zegar
Dzisiaj jest

poniedziałek,
17 czerwca 2024

(169. dzień roku)

Święta

Poniedziałek, XI Tydzień zwykły
Rok B, II
Wspomnienie św. brata Alberta Chmielowskiego, zakonnika

Licznik
Liczba wyświetleń:
971300